Völkerschlachtdenkmal

Dzisiaj odwiedziliśmy ponownie Lipsk, w celu zobaczenia Pomnika Bitwy Narodów. Zbliżając się do niego, już z daleka mogliśmy ujrzeć jego wyróżniający się kształt na tle pobliskiej zabudowy miejskiej, wywołujący u nas zachwyt i podziw. Wchodząc na teren pomnika minęliśmy zbiornik wodny. Sam monument powstał w celu upamiętnienia największej bitwy okresu napoleońskiego, która miała miejsce niedaleko Lipska w 1813 roku. Mierzy on 91 metrów wysokości i został odsłonięty w 1913 roku. Gdy weszliśmy do środka, mogliśmy podziwiać piękno jego wewnętrznej konstrukcji: jednokolorowe ściany kontrastujące z rozmaitymi kształtami, takimi jak kopuły i figury ważnych osobistości. Aby wejść na szczyt należało pokonać 500 stopni oraz kręte i ciasne korytarze. Podczas wspinaczki można było wejść na tarasy, które były na różnych wysokościach, z których można było podziwiać Lipsk, jak i samo wnętrze monumentu. Z samej góry rozciągała się wspaniała panorama na całe miasto i jego okolice, która pokazała, że czasochłonna i męcząca wspinaczka była tego warta.

Po zejściu na dół, wsiedliśmy do pociągu do centrum Lipska, gdzie mieliśmy aż dwie godziny czasu wolnego. Samo centrum jest bardzo urozmaicone: stare budowle mieszające się z nowoczesną architekturą. Niestety fakt, iż wszystkie sklepy są zamknięte w niedzielę w Niemczech, nie pozwolił nam na zakupy. My, wraz z kolegami, udaliśmy się do azjatyckiej restauracji. Jedzenie było smaczne, chociaż ceny potrafiły zaskoczyć. Następnie poszliśmy do cukierni, która specjalizowała się w bułeczkach cynamonowych. Inni udali się na zwiedzanie Lipska i zakup drobnych pamiątek. Po czasie wolnym, udaliśmy się pociągiem w drogę powrotną do Schkeuditz.

Podsumowując, podróż była bardzo udana i ciekawa. Mieliśmy okazję podziwiać piękną architekturę miasta oraz zobaczyliśmy jeden z najpopularniejszych symboli Lipska.

Nataniel i Borys